Jedną z najczęściej spotykanych blokad jest „MANTRA” :
- NIE UMIEM, NIE POTRAFIĘ, NIE UDA MI SIĘ, TO NIE DLA MNIE, SZKODA NAWET PRÓBOWAĆ –
- NIE UMIEM, NIE POTRAFIĘ, NIE UDA MI SIĘ, TO NIE DLA MNIE, SZKODA NAWET PRÓBOWAĆ –
Te przekonania to między
innymi skutek NISKIEGO POCZUCIA WŁASNEJ WARTOŚCI, BRAKU MIŁOŚCI, BRAKU WIARY W
SIEBIE, POCZUCIA WINY, POCZUCIA NIEZASŁUGIWANIA.
To są programy, które nam się WGRAŁY, niezależnie czy chcieliśmy tego, czy nie, czy zdawaliśmy sobie sprawę z tego czy nie.
To są programy, które nam się WGRAŁY, niezależnie czy chcieliśmy tego, czy nie, czy zdawaliśmy sobie sprawę z tego czy nie.
- NIE UMIEM, NIE POTRAFIĘ,
NIE UDA MI SIĘ, TO NIE DLA MNIE, SZKODA NAWET PRÓBOWAĆ –
Omijają nas dobre
zdarzenia, szczęśliwe rozwiązania sytuacji, pieniądze, dobre praca, miłość, bo
nawet nie próbujemy nic zmienić.
Poruszamy się po swojej PĘTLI……w tą i z powrotem.
Poruszamy się po swojej PĘTLI……w tą i z powrotem.
To tak jak krowa na pastwisku, uwiązana na łańcuchu przymocowanym do kołka
wbitego w ziemię, zatacza koło, po którym się porusza, cały czas po jego
okręgu.
Nawet jeśli uwolnimy krowę wyjmując kołek z ziemi ale zostawimy jej łańcuch, wciąż poruszać się będzie po swojej PĘTLI …….
Nawet jeśli uwolnimy krowę wyjmując kołek z ziemi ale zostawimy jej łańcuch, wciąż poruszać się będzie po swojej PĘTLI …….
Nam się też to samo zdarza w życiu. Czasem przychodzą „ pobudki”, takie „fale
powodziowe”, które wypychają nas poza burtę, spychają ze szczytu w przepaść,
„wyrzucają z gniazda”. Cierpimy, płaczemy, frustrujemy się, wpadamy w rozpacz,
agresję, apatię lub depresję. Ale gdy w końcu opanujemy sytuację…wracamy do
swojej „PĘTLI".
Ludzkość została
ukształtowana w sposób plastyczny. Weźmy na przykład trójkę dzieci. Jedno
wychowa się w rodzinie fanatycznie katolickiej, inne w rodzinie od pokoleń
będących doktorami nauk medycznych -rodzinie ateistów, inne z kolei
kształtowane na Bliskim Wschodzie w odłamie Bojowników, którzy „za sprawę”
oddają życie. Każde z tych dzieci kształtowane w odmienny sposób wyrastając na
dorosłego człowieka, będzie ślepo wierzyła w swoje przekonania, dogmaty, wpojony
sposób na życie.
1. „Za grzechy pójdziesz do piekła”
2. „Bóg nie istnieje, nie
ma nic po śmierci, to koniec”
3. „Poświęć swoje życie do
walki z niewiernymi a czeka cię nagroda w raju”
Czym te dzieci się różniły,
gdy się urodziły? Niczym, absolutnie, niczym. Ukształtowały je: rodzice,
środowisko, religie. Za swoje przekonania mogą dać się „pokroić” albo stracić
życie.
Ludzkość jest plastyczna, więc i my jesteśmy plastyczni. Jeśli cierpimy, czujemy się nieszczęśliwi, niezadowoleni, bez siły sprawczej. MOŻEMY TO ZMIENIĆ.
Ludzkość jest plastyczna, więc i my jesteśmy plastyczni. Jeśli cierpimy, czujemy się nieszczęśliwi, niezadowoleni, bez siły sprawczej. MOŻEMY TO ZMIENIĆ.
Jednak prawda jest trudna. Musimy ZMIENIĆ SIEBIE. Szczególnie trudne jest to u dorosłych ludzi. Im człowiek młodszy tym łatwiej zarazić go wizją sprawienia sobie lepszego życia i łatwiej namówić do pracy. Tak do pracy. Bo ZMIANA SIEBIE to ciężka praca, krok po kroku, dzień za dniem. Ale gdy MY SIĘ ZMIENIMY, zmieni się NASZE ŻYCIE.

Cdn…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz